poniedziałek, 20 lutego 2012

gość

Już dwa tygodnie mamy pewnego gościa w łódzkim mieszkanku.
Jest stary, ale nikt tak na prawdę nie wie ile ma lat. Pomimo wieku zachowuje się jakby był młokosem.
Jest kilka zalet odnoszących się do jego przyjazdu: codzienne spacery, zabawy, nie zmarnowane jedzenie i jego wielka radość, kiedy wracamy do mieszkania a on już tam na nas czeka ...
Ma w sobie coś z terrorysty, ale łagodnego. Czasem nie wiem jak postępować i reagować. Całe te odwiedziny to dla mnie nowość.