Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żary. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lipca 2012

świadkowanie

Już za 3 tygodnie razem z K. będziemy świadkami na ślubie. Do niedawna byłam przekonana, iż do moich obowiązków należeć będzie siedzenie za panną młodą i złożenie podpisu w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale kilka dni temu zostało mi uświadomione, że obowiązków będę miała ho hooo więcej. Taką powinnością ma być przystrojenie drzwi wejściowych, oznaczenie gości weselnych (ponoć mogą być jakieś wstążeczki, etc.), a także dużo więcej ... ale czego!? :D Nie jestem przerażona, jednak nie chce mi się myśleć o ozdabianiu drzwi i wymyślaniu oznaczeń, w głowie mam wszelakie dekoracje klatek schodowych w zamieszkiwanych przeze mnie blokach - dużo balonów, zieleni i szerokich wstęg, a oznaczenia gości, tego nie czaję :D

wtorek, 14 lipca 2009

wakacyjne bilansowanie

Wakacje trwają w dobre, ciągle nie umiem zrzucić tych kilogramów aby przekonać się do kupna nawet jednoczęściowego stroju kąpielowego - wczoraj zaliczyłam pizze, dzisiaj kebab, który kebabem nie był (ale smaczny owszem,tylko ilościowo przekraczał jakąkolwiek normę).
Dziś na obiad serwowane będą - albowiem północ wybiła 30min temu, ziemniaki gotowane z koperkiem i fetą na wierzch. W wyobraźni sylwetka Pin-up Girl coraz chętniej uśmiecha się moimi własnymi ustami. A perspektywa wpinania kwiatów we włosy prosi się o wydech rozkoszy.

Bilans na dziś dzień jest taki oto:
- obraz malowany przeze mnie od pół roku ("bo czasu nie było"-a jakże inaczej), w końcu został ukończony. Suchy i błyszczący został sprzedany, a łódzkie mieszkanko opłacone;
- kolczyk w nosie utracony;
- kolczyk w brodzie utracony;
- półtora tygodnia poza domem;
- w tym czasie zdążyłam zbadać moje nowe lokum ... Łódzkie lokum;
- odwiedziłam Trotyllę, uświęciłam to spotkanie i wiadomo, że nie będzie ono ostatnim;
- zostałam zabrana na komedię romantyczną do kina P; pocieszne to takie;
- od dwóch dni nękają mnie wątpliwości czy to co jadłam w zeszłym tyg w Łodzi w ChinaTown było kurczakiem czy psem pieczonym;
- siedzę w Żarach z moim 'Indianinem', nie ruszamy się praktycznie nigdzie bo przez 2 tyg ma on pilnować domu, psa, kota, ma również do wykarmienia psa, kota i brata ... tak też jestem tu z nim aby umilać mu, czy też rozweselać życie (i pranie robić);
- 2 całonocne imprezy lubuskie zaliczone: 1) u Wiktora, mojego łódzkiego współlokatora; 2) u Ewy, dziewoi wiktorowskiej, również mojej współlokatorki;
- naliczyłam trochę pewnych dylematów, w szczególności tych z natury banalnych - studiować czy nie studiować, co studiować i jak [:
- miłość do oldschoolwych filmów retro z lat 50tychi 60tych trwa! w swojej naiwności nadal mnie urzekają.

Jest jeszcze troszkę tych wakacyjnych planów. Mój Osobisty Rycerz Jedi wyprzedaje mnóstwo płyt CD i DVD oraz gier na PC, PS = wkrótce dam Wam namiar, może znajdziecie coś dla siebie. Gdy tak spoglądałam na to co tam odrzucał na kupkę rzeczy do sprzedaży, to aż żal ściskał serce za te plyty P; ale fakt faktem i ja nie miałabym czasu na ich słuchanie czy oglądanie. Chyba i sama muszę przejrzeć swoją płytotekę, skoro większość i tak posiadam na pececie.